matka rządzi matka radzi matka nigdy cię nie zdradzi

sound of noise

Moje poszukiwania idealnego instrumentu muzycznego, utknęły gdzieś w martwym punkcie. Zafiksowałam się na cymbałkach i po prostu nie mogę znaleźć takiego modelu, który sprostałby minimum moich oczekiwań.. to za ostre klawisze, to pałeczki cienkie jak druty, którymi nie jeden dorosły zrobiłby sobie krzywdę… to szkaradne kolory.. dramat! wszystkie elektroniczne pudła napawają mnie przerażeniem, więc tego asortymentu nawet nie przeszukuję.. całe szczęście muzyka jest wszędzie, o czym konsekwentnie przekonuje mnie Anton, wkomponowując w każdy dzień, który udaje nam się spędzić razem, symfonię na 2 gary, 3 pokrywki i trzepaczkę do jaj. pozwalam smyczurowi otworzyć sobie jedną z kuchennych szafek i częstować się instrumentami do woli. do wspomnianych już elementów często dochodzą sitko do gotowania na parze i drewniana łyżka. pod ścisłym nadzorem dorzucam metalowe pojemniki z fasolą. radochy i hałasu co niemiara, a my z każdym dniem jesteśmy coraz lepsi :) 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

Tag Cloud

%d bloggers like this: