matka rządzi matka radzi matka nigdy cię nie zdradzi

szybka piłka

marzenia o podręcznikowym odstawianiu od cycka rozmyły się smętnie w jedno z burych przedświątecznych popołudni. a zaczęło się od… “współlokatora”. przywlókł jakąś jelitową zarazę  nie wiadomo skąd. ponoć złego diabli nie biorą a tu proszę! stereo na autopilocie przez 2 dni. strach o małego mnie ogarnął, ale pani w przychodni inkasując sześć stów za szczepionkę zarzekała się że skuteczna… minęły 2 dni. plan był następujący: po kąpieli zapodajemy butlę a w nocy i rano cyca. wymuskany wieczorną toaletą Anton przystąpił do pałaszowania pierwszego w swym życiu mleka modyfikowanego. migusiem osuszył butelkę i.. pierwszy paw, potem drugi, trzeci i tak co godzinę. bidula była taka słaba że nawet ssać nie miał siły. całe szczęście od razu zapodaliśmy płyn nawadniający, bo bez szpitala pewnie by się nie obeszło. minął tydzień, 2 paczki pieluch i poległam ja, a zaraz potem niania. apetyt młodemu wrócił po tygodniu, jednak maminego mleka nawet z butelki nie miał ochoty popijać.

mimo iż odzyskałam kawałek swojego ciała, wiedzą na temat wspaniałego, bezstresowego odstawiania nie będę mogła się podzielić. refleksja jednak nasuwa mi się jedna. zanim ponownie wydam kasę na coś co rzekomo ma chronić moje dziecko, zrobię szerszy rekonesans niż konsultacje w przychodni, bo tym razem jakoś panie z którymi rozmawiałam zapomniały wspomnieć że oprócz rotawirusów są też inne równie niebezpieczne na które szczepionka za pół becikowego nie działa.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

Tag Cloud

%d bloggers like this: